sobota, 7 września 2013

ask.fm

TAK, właśnie. dzisiaj będzie post o portalu internetowym ASK.FM. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę stronę, było to jakieś półtora roku temu, na photoblogu jakiejś dziewczyny (nie pamiętam jakiej). I wszystko w sumie było bardzo fajnie, kolorowo, bla bla bla. Dopóki ten portal nie stał się jakimś miejscem w sieci, gdzie hejtujesz, wyzywasz 'oceniasz'. A z tego co wiadomo to strona ta polega na zadaniu PYTANIA, a zadaniem użytkownika jest na nie odpowiedzieć. Ale ostatnie mi czasy ten portal jest NIENORMALNY. Ta cała obsesja na punkcie lajków, pytań, prezentów, obserwowania. To już nie jest to samo co kiedyś. Jeszcze te całe fejmy askowe, henzai, jadźka, pazia, nelson, buczek. TAK, TO SĄ FEJMY ASKOWE, o które ludzie się zabiją, żeby dostać od nich like, czy pytanie, czy cokolwiek. No i czy to jest mądre? Moim zdaniem to jest chore. Ja też lubię kilka tych askowych fejmów, czytam ich aski, ale nie przesadzam tak jak ci PSYCHO 'fani'. Nie mam nic przeciwko, że ludzie ich uwielbiają, bo duża przychylność internetowa jest przyjemna, a najlepsze jest to, że przeobrazić się to może później w realną popularność, zaczepianie ich na ulicy (co z tego co wiem, to zdarza im się). Ale za to przeraża mnie fakt, że ludzie ŻYJĄ tym askiem, nie widzą po za nim niczego innego. Żyją ICH życiem, chcą się wszystkiego o nich dowiedzieć.
Pewnie teraz sobie pomyślicie, że jeżeli tak mnie denerwuje to wszystko, to czemu nie usunę konta na ask.fm. Odpowiedź, jest na prawdę bardzo prosta. Można bardzo łatwo uodpornić się na 'krytykę' a bardziej na hejty, które tak na prawdę nic nie znaczą moim zdaniem. Pośmianie z pytań, stwierdzeń, czy czegoś innego co ludzie tam piszą. Jest to bardzo fajne na zabicie nudy, na prawdę. Ale właśnie! Na zabicie nudy, a nie na znalezienie sobie nowego życia, wirtualnego życia. W każdym razie to jest wybór ludzi - was. nie mam nic do tego, po prostu napisałam co o tym wszystkim myślę, więc mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi za złe, jeżeli przeczytają to maniaki tej strony C:

A wczoraj właściwie to nudziłam się przez pół dnia -askowałam ooooo. a później poszłam do Natalii na noc, nie widziałam się z nią 2 miesiące, więc możecie sobie wyobrazić, że się bardzo ucieszyłam jak ją zobaczyłam, tak samo ona na mój widok co było bardzo miłe:3
Pogadałyśmy, poopowiadałyśmy sobie nasze wakacje i powiem wam, że Natalia bawiła się też świetnie, więc miałyśmy sobie co opowiadać. Miło, na prawdę.
We wtorek idę do szkoły na test :D z jednej strony cieszę się bo już nie będę musiała siedzieć cały czas w domu, ale z drugiej strony rzygać mi się chcę jak słyszę o szkole. no, ale taki mój marny los.
ide miśki na jakiś film, papa :>
A  TUTAJ MACIE MÓJ NOWY FILMIK NA YT :)))))))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy